Paring: TaoHun (troche HunHana i XiuHana)
Opis: związek Tao i Sehuna przeżywa ciężkie chwile. Nagle wszystko zmienia swój bieg i wszystko zależy od Sehuna. Kogo wybierze? A może historia skończy sie zupełnie inaczej? Kto wie...
~
Ktoś kiedyś powiedział, że wściekać się można tylko na osoby, które się kocha. Podobno kłotnie to kolejny etap związku. Czyżby to była prawda? Tylko, że w moim przypadku jest kolejny etap, etap przemijającej miłości. Tak mi sie wydaje. Bo jak inaczej określić stan, w którym się znajduje? Nie jestem w stanie na niego krzyknąć ani złajać. Poprostu trwam w monotonnej rzeczywistości.
Przyszedł dzisiaj do mojego pokoju, usiadł w fotelu podkulając długie i umięśnione nogi. Wbił wzrok w podłogę i zapadła cisza przerywana wesołymi krzykami Luhana i Xiumina grających w piłkę na dole. W końcu westchnął cicho i skomlącym głosem zaczął:
- Hunnie... - znam ten ton. Znowu coś zbroił. Jak zwykle. I będę musiał za niego przepraszać. Mimo że nie chciałem, porównaniu z nim mój ton był bezbarwny, wręcz oschły.
- Co znowu zrobiłeś? Zgubiłeś portfel Suho? A może "poprawiłeś" obraz Krisa?
- N-nie... ja.. przez przypadek..
- No wyduś to wreszcie, nie mam całego dnia dla ciebie - moje słowa go speszyły jeszcze bardziej, wiedziałem o tym, ale poczułem przez to żadnych wyrzutów sumienia. W sumie.. było mi to obojętne.
- Ja zniszczyłem twoje zdjęcie z tą modelką..- gdy to usłyszałem, poczułem.. no właśnie, nic nie poczułem. Ani śladu złości, nic.. pustka. Zamiast tego, z przyzwyczajenia podszedłem, cmoknąłem go w czoło, burknąłem "nic sie nie stało" i... wyszedłem. Żadnego krzyku, wyrzutu skrywanych w sobie uczuć.. tylko cisza ciągnąca sie między mną i nim. Cisza emocji, cisza kończąca wszystko. Ale od wieków wiadomo, że bezruch jest pierwszym etapem, etapem zmian. Wielkich zmian....
_______________
Cóż, przepraszam za wszystkie błędy i mam nadzieję, że się wam spodoba :3
Oj podoba się ♡♡
OdpowiedzUsuń|Yeollie~♡