Paring: ChenBaek
Opis: Czasem warto sprawdzić czy jesteśmy sami..
Korytarz dormu wypełniły chichoty i niezbyt sekretne i moralne szepty. Drzwi pokoju otworzyły się i mroczny pokój zalała fala brudnożółtego światła. Dwójka ludzi wsunęła się do środka. Osunęli się na ścianę i już po chwili dyszeli z nieukrywanego podniecenia. Oczy Baekhyuna błyszczały mimo ogarniającej ich ciemności. Na twarzy Chena pojawił się psotny uśmiech, który Byun wyczuł dopiero w namiętnym pocałunku. Nagle troll zespołu oderwał się od miękkich ust swojego chłopaka i lekko zdyszanym głosem spytał:
- Chanyeol jest z hyungami?- Chyba grają w piłkę na dole..- jego słowa uciszył kolejny pełny pożądania pocałunek.
* * *
Chanyeol leżał na górnej części piętrowego łóżka, które dzielił z Baekhyunem, swoim najlepszym przyjacielem. Polubili się już pierwszego dnia, a magiczna nić zwaną przywiązaniem lub przyjaźnią rozwinęła się niedługo potem. Yeol zaakceptował przywiązanie do eyelinerów, a Baek maniakalną potrzebę mycia zębów. Teraz dzieli ze sobą pokój i uprzykrzali innym członkom życie. Od pewnego czasu jednak zamiast z nim współlokator przesiadywał z Chenem. Rozmawiali, śmiali się i jedli razem. Wszystko co wcześniej Byun robił z Happy Virusem. Wysoki Koreańczyk często czuł się teraz odrzucony i zaczął zaszywać się sam w pokoju. Miał go tylko dla siebie bo Lay, z którym Chen mieszkał, siedział w Chinach i pracował nad rozwojem swojej kariery nad czym w milczeniu ubolewał Suho. Teraz miał wrócić i Yeol odzyskiwał nadzieję, że Byun sobie o nim przypomni. Teraz czekał na niego z przygotowanym planem kolejnego dnia, który chciałby spędzić z przyjacielem. Rozmyślając i sytuacji, w której się znalazł nie chcący zasnął..
* * *
Obudził go dźwięk otwieranych drzwi. Nadal nie dobudzony, chłopak powoli przypominał sobie gdzie jest. Już chciał się odezwać gdy usłyszał swoje imie. Zastygł w bezruchu niepewny co robić. Postanowił się odezwać, gdy nagle usłyszał jęk łóżka, na które spadły dwa ciała dorosłych mężczyzn zmieszany z jękiem Baekhyuna dającemu ponieść się podnieceniu. Cisze w pokoju zaczęły przerywać odgłosy pocałunków i zdjemowanych ubrań. Chanyeol z szeroko otwartymi oczami, nie mogąc odetchnąć leżał nie ruchomo i czekał...
* * *
Baekhyun czuł się szczęśliwy. Wreszcie znalazł kogoś, kto go rozumie i potrafi zaspokoić jego potrzeby. Wszystkie. Tym kimś był Chen. Ten wesoły, zabawny i mądry chłopak już wiele razy udowadniał mu jak ceni sobie jego towarzystwo. Teraz, po kilkunastu tygodniach niespełnionych obietnic i niezbyt porządnych fantazji mieli okazje pokazać sobie jak są dla siebie ważni, jak bardzo się kochają..
* * *
Chanyeol nie mogł wiecej czekać. SPrawy obrały zły kierunek. Jak tak dalej pójdzie, chłopak będzie świadkiem, jak jego przyjaciel.. nie, tak nie może być! Przewrócił się na plecy i wychylił głowę za brzeg łóżka.
* * *
Baek był już niemal tak podniecony jak podczas swojego pierwszego występu. Wszystko było dla niego nowe ale już niedługo pewnie stanie się to dla niego codziennością.
Gdy Chen zaczął całować go po szyi Baek wygiął się by jeszcze bardziej przylgnąć do jego warg i przypadkowo spojrzał do góry.
- Yyy... tego... ja już sobie pójde...- nad nim dyndała głowa Chanyeola. Baekhyun gwałtownie podniósł się do góry i skoczył na równe nogi.
- Co ty tu robisz do jasnej cholery?! - wrzasnął zapinając guziki swojego swetra.
- Jak to co? Ogląda darmowe porno - stwierdził Chen. Teraz stały przed nim dwie zawstydzone cegły a nie popularni idole dziewczyn na całym świecie.
_____________
Fanfick pisany bardzo szybko i bez pomysłu c': przepraszam, za brak interpunkcji, polskich znaków itp
Tao poeto jesteś wspaniały <3
OdpowiedzUsuńMiazga :") XD Super, Boskie , cudowne napisz mi wierszyk Baleronku <3 XD i ChanbBaeka i HunHana i KaiSoo XD
wiem że to dużo ale się nie śpiesz <3 może być połączone :*
|Yeollie~♥
POstaram sie xd teraz mam dwa sulaye do napisania XD
UsuńHahahahahaha ale wpadli XD
OdpowiedzUsuńBoże leje XD
Czekam na dalsze scenariusze <3
Weny♣
Dziekuje xddd
Usuń