Paring: SuLay
Opis: czasem sytuacja sprzyja naszym planom a czasem coś wychodzi zupełnie niespodziewanie. Jak ułożą sie relacje tej dwójki po dniu w parku rozrywki?
Nadszedł jeden z tych nielicznych dni, w których chłopcy z EXO mają czas tylko dla siebie. Luhan pojechał do rodziców, Kris wyszedł polować na panny zgodne z jego horoskopem, Chen zasnął na kanapie przysypany toną chipsów a reszta poznikała nic nikomu nie mówiąc. Jedynie Suho siedział w swoim pokoju i smętnie czytał książkę o zniewieściałym królewiczu, który oceniał kandydatki na żonę według ich umiejętności prowadzenia własnej działalności gospodarczej i wiedzy na temat ostatnich kursów złota na rynku. Nagle w otwartych drzwiach pojawiły się czarne włosy i migoczące oczy. Po chwili wynurzyła się cała twarz i w pokoju rozniósł sie dźwięk pukania.
- Em.. Suho.. masz czas? - głos chłopaka zdradzał podekscytowanie i lekką panikę. Wtedy lider zespołu podniósł głowę i spojrzał na wysokiego Chińczyka. Na jego widok serce niewiele starszego hyunga drgnęło a ciało zalała fala ciepła. I to nie ciepła rodzinnego, takiego jakie czuł przy innych członkach.. to była potężniejsza.. niesamowicie ogłuszająca fala.
- T..tak mam czas, a co? - twarz Laya widocznie spurpurowiała ale odważnie ciągnął dalej.
- Chciałbym gdzieś wyjść, ale samemu jakoś nie bardzo.. - Suho nadal lekko ogłuszony reakcją swojego ciała na widok kolegi niedbale przytaknął więc przeszczęśliwy Chińczyk w podskokach zaczął oddalać się w kierunku pokoju jednocześnie wołając:
- To za 15 minut na dole, hyung! - Koreańczyk przetarł twarz i zastanawiając się, na co przystanął, wszedł do łazienki.
* * *
Gdy po 5 minutach stanęli przed wielką złotą bramą obklejoną plakatami Suho poczuł nieodpartą ochotę złapać towarzysza za rękę ale w ostatniej chwili się poswtrzymał i maskując swój ruch poprawił ciemne okulary na nosie.
- To jak, idziemy? - Lay spojrzał na niego.. tak jakoś dziwnie i Suho zadrżał, mimo iż pogoda była cudowna a słońce delikatnie otulało wszystkich swoimi promieniami. W końcu młodszy potrząsnął głową i weszli na ogromny teren wesołego miasteczka...
* * *
Stanie w kolejkach to prawdopodobnie najgorsza część dnia spędzonego w wesołym miasteczku. I to nie ze względu na wszechogarniający zapach popcornu i waty cukrowej, spoconych ciał, wrzask dzieci i brzydko wyglądającą papke pod rollercoasterami niedaleko kilometrowej kolejki ale przez przytłaczającą bliskość stojących obok siebie ludzi, wśród nich Laya. Suho spojrzał na niego i napotkał to samo spojrzenie co przed wejściem. Ale za nim zdążył je rozszyfrować chłopak odwrócił głowę i zaczął obserwować bezchmurne niebo.
* * *
Suho i Lay szli główną alejką parku. Przed chwilą wysiedli z niesamowicie wysokiej kolejki. Tak przynajmniej wydawało się Suho, który przez cały przejazd trzymał Laya za rękaw. Chłopak najpierw spiął się pod jego dotykiem a później cały czas milczał. Teraz cisza przeciągała się a w powietrzu zawisły chmury. Burzowe chmury.
Usiedli na przy stoliku osłoniętym przed ciekawskimi spojrzeniami parasolem i ścianą baru. Lay pomyślał o ich diecie i wyciągnął z małego plecaka kilka owoców i koktajl warzywny. Przy akompaniamencie szumu wody z fontanny i cichych szeptów ze stolika obok skończyli swoje przekąski. Nagle niebo przecięła błyskawica a ziemią wstrząsnął potężny grzmot. Zerwał się wicher, który porwał parasole i serwetki ze stołów. Ludzie w popłochu rozbiegli się i tylko Lay oraz Suho stali zdezorientowani po środku pustego parku rozrywki. Jakby na myśl Suho, że gorzej być nie może niebo rozjaśnił kolejny piorun i lunął deszcz. Chińczyk szybko wyciągnął z plecaka bluzę i pod jej osłoną przebiegli do najbliższej atrakcji, w kórej mogli się schować. Gdy dotarli rozpadało się na dobre a Suho podskakiwał w rytm grzmotów rozdzierających ciszę. W końcu Lay zaczął rozglądać się i z mieszanką szczęścia i paniki stwierdził, że znaleźli się... w Tunelu Miłości.
* * *
Suho ze szczękaniem zębów odwrócił się na dźwięk swojego imienia. To, co zobaczył za plecami swojego towarzysza wryło go w ziemię. Otóż zobaczył przed sobą ogromną bramę w kształcie serca przystrojoną czerwonymi różami, ogromny szyld zapraszający pary na romantyczny rejs Łódką Namiętności i nadpływający ten oto środek transportu. Nagle Lay ledwo słyszalnym głosem zaproponował:
- Może się przepłyniemy? I tak nie mamy nic do roboty.. - Suho, ze ściśniętym żołądkiem kiwnął głową i z zamkniętymi oczami czekał na nadpływającą łódkę.
Wpłynęli do ciemnego tunelu pachnącego fiołkami i Channel nr5. Miedzy nimi wisiała niezręczna cisza. W końcu, gdy przepływali koło polanki z zasadzonymi różami Lay wychylił się i zerwał jedną. Wyjątkową. Białą. Przez chwile bawił się nią gdy nagle zaczął mówić. Jego wzrok próbował przebić mrok przed nim i Suho mimo półcienia wiedział, że usilnie próbuje na niego nie spojrzeć.
- Hyung, zaciągnąłem cię tutaj, bo stąd nie masz gdzie uciec.. znaczy bo tu możemy spokojnie porozmawiać.. - wziął głeboki oddech, podał siedzącemu obok Suho róże i ciągnął a hyung opuścił wzrok na kolana. - Od pewnego czasu nie jestem w stanie podejść do ciebie bez uczucia euforii ogarniającego całe moje ciało.. bez głupkowatego uśmiechu.. bez drżenia serca.. ja wiem.. to jest dziwne.. i pewnie tego nie zaakceptujesz.. ale ja musze ci to powiedzieć - hyun podniósł głowę i napotkał spojrzenie ciemnych oczu głębszych niż dno oceanów. Teraz zrozumiał. TO spojrzenie. Spojrzenie tysiąca lat lojalności, wiecznego kręgu życia, nieprzenijającej tęsknoty i nieśmiertelnej miłości. TO spojrzenie, które mówiło...
- Kocham Cię - nim Suho zorientował się co robi jego wargi wypowiedziały te dwa słowa i po chwili wargi obu niespokojnych kochanków spotkały się by w tańcu namiętności powitać pierwszy przebiajający się promyk słońca..
—————
Ech.. co ja mam napisać.. mam ostatnio jakieś dziwne uczucie melancholii i wychodzą takie kwiatki c':
Jfidicudjdiidifjdks *------* jaram się tym strasznie :3 jest świetne zwłaszcza ta końcówka omo *--*
OdpowiedzUsuńCiesze sie <3
UsuńJakie kochane <3 *.* weny poetko ~~
OdpowiedzUsuń|Yeollie~♥
Ja mam teraz ochote na smuty.. oj smierć nadejdzie xd
Usuńto pisz ja czekam <3 XD ♥
UsuńPoprawiam sie xd nadejdzie sama śmierć bez smutów c':
OdpowiedzUsuńKochane ♥.♥
OdpowiedzUsuńWeny^^
Dziekuje XD
UsuńJuż znasz moją opinie, ale jeszcze raz. To jest po prostu świetne i kocham cię za to *-* /Tak to ja Myeonnie B)
Usuń